ONISZCZUK

Roku Tysiąc Osiemsetdwudziestego trzeciego dnia siódmego Listopada przed Nami Parochem Zabłockim Urzędnikiem Stanu Cywilnego Gminy Zabłockiej Powiatu Bialskiego w Województwie Podlaskim, stawili się Łukian Onyszczuk młodzian w Mieście Kodniu zamieszkały mający podług złożonej przed Nami metryki wyjętej z Ksiąg Cerkwi Kodeńskiej lat osiemnaście przy rodzicach dotąd zostający w asystencji Ojca swego Bazylego Onyszczuka Gospodarza w Mieście Kodniu zamieszkałego, Matka zaś Paraskiewia z Susidków Onyszczukowa nie żyje jako świadczy Akt Zejścia, tudzież Panna Antonina Panasiukówna rolniczka dowodząca złożoną przed Nami metryką wyjętą z Ksiąg Cerkwi Zabłockiej iż skoczyła rok piętnasty wieklu swego w domu rodzicielskim zostającą w asystencji Ojca swego Jakuba Panasiuka i Matki Darii z Mieleszczuków w Żelewszu na Gospodarstwie osiadłych rolników. Strony stawające żądają abyśmy do ułożonego między nimi obchodu małżeństwa przystąpili, ktorego zapowiedzi uczynione były przed drzwiami naszego Domu Gminnego to jest pierwsza dnia dwudziestego szóstego Października a druga dnia drugiego Listopada roku bieżącego o godzinie dwunastej w południe, również powyższe Zapowiedzi w Gminie Kodeńskiej głoszone były. Gdy żadne tamowanie przeciw rzeczonemu małżeństwu nie zaszło a rodzice niniejszym na obchód małżeństwa zezwalają; przychylając się zatem do żądania stron po przeczytaniu wszystkich wyżej wspomnianych papierów i działu szóstego w tytule Kodeksu Cywilnego o małżeństwie, zapytaliśmy się przyszłego małżonka i przyszłej małżonki , czyli chcą połączyć się z sobą związkiem małżeńskim? Na co gdy każde z nich oddzielnie odpowiedziało iż taka jest ich wola; ogłaszamy w imieniu prawa iż Łukian Onyszczuk i Antonina Panasiukówna są połączeni z sobą węzłem małżeństwa czego spisaliśmy akt w przytomności Romana Onyszczuka liczącego lat trzydzieści i Kondrata Onyszczuka liczącego lat dwadzieścia i dwa, obydwóch mieszczan w Mieśie Kodniu na Gospodarstwie osiadłych Stryjów zaślubionego Łukiana Onyszczuka, niemniej Józefa Panasiuka liczącego lat trzydzieści i Kiryła Panasiuka liczącego lat dwadzieścia i pięć, obydwóch w Żelewszu na Gospodarstwie osiadłych rolników Braci Stryjecznych zaślubionej panny Antoniny Panasiukównej. Akt niniejszy został stawiającym przeczytany i podpisany przez nas tylko, gdyż w Akcie wyrażone osoby pisać nie umieją. Ksiądz Jan Bojarski Paroch Zabłocia Urzędnik Stanu Cywilnego.

Protoplastą żelewieskich Onyszczuków był Łukian Onyszczuk urodzony w mieście Kodniu w 1805 roku. Rodzice Łukiana to Wasilij (Bazyli) Onyszczuk (1774 + 1851) syn Grzegorza i Marty Jałturzewskiej i Paraskiewia Susidko.

Łukian Onyszczuk ożenił się z Antoniną Panasiuk urodzoną w Żelewszu w 1808 roku córką Jakuba Panasiuka (1763 + 1830) i Darii Mieleszczuk z Szostak (1772 + 1842), wnuczką Jana Panasiuka (1735 + …) urodzonego w Miednej (obecne Białoruś) i Iryny, prawnuczką Aphanazego Panasiuka (1715 + …) urodzonego w Miednej i Anastazji Trisiuk.

Łukian Onyszczuk i Antonina Panasiuk przysięgę małżeńską złożyli 7 listopada 1823 roku w Cerkwi w Zabłociu. Łukian składał ją w asystencji swego ojca (matka już nie żyła), zaś Antonina w asystencji obojga rodziców. Świadkami ich ślubu ze strony Łukiana byli jego stryjowie z Kodnia: trzydziestoletni Roman i dwudziestodwuletni Kondrat, zaś ze strony Antoniny jej bracia stryjeczni z Żelewsza: trzydziestoletni Józef i dwudziestopięcioletni Kiryło. Łukian w dniu ślubu miał ukończone osiemnaście lat, zaś Antonina lat szesnaście. Po ślubie małżonkowie zamieszkali w Żelewszu z rodzicami Antoniny (dom Nr 3).

W  następnym pokoleniach Onyszczuki mieszkali także w domu Nr 4.

Wspomniani stryjowie Łukiana pozostali w Kodniu. Kondrat Onyszczuk (1787 + …) ożeniony był w 1813 r. z Marianną Chwedorowicz (1797 +…), o Romanie w aktach kodeńskich nie ma więcej informacji oprócz świadkowania na ślubach braci. W Kodniu została również ich siostra Marianna (1786 + …), która wyszła za mąż za Mikołaja Janickiego (1778 + …).

W Kodniu pozostał także ojciec Łukiana, brat Józefat z drugą żoną Martą Nużkiewicz ( z pierwszą żoną Anną Hordyjewicz, która zmarła mając 21 lat, nie miał dzieci) i siostra Eudyksyna (wyszła za mąż za Bazylego Olisijuka). Ojciec Łukiana zmarł w Kodniu.

Łukian i Antonina Onyszczukowie mieli dwanaścioro dzieci. Pięcioro umarło jako dzieci: Jakub żył 5 lat, Anna żyła niecały rok, Maksym żył 1 rok, Pawlina żyła 5 lat a Marianna przeżyła 1 rok. O Grzegorzu urodzonym w 1839 roku, także o Rozalii urodzonej w 1850 roku i o Tekli urodzonej w 1853 roku nie ma w aktach zabłociej Cerkwi więcej informacji. Nikifor wspomniany jest przy akcie ślubu bratanka Mikołaja, że miał 50 lat w 1882r. Dalszych jego losów nie ma w aktach.

Rodziny założyło troje dzieci: Izaak, Danyło i Wasilij.

Izaak Onyszczuk (1844 +1888). Ożenił się z Teodorą Kusznieruk (1843 + 1904) panną z Matiaszówki i tam  pozostał. Ich synowe i zięciowie to: Maria Korzeniewska z Zabłocia, Stefan Matejuk z Żuków i Joanna Niczyporuk z Krzywowólki.

Danyło (Daniel) Onyszczuk (1841 + 1884). Ożenił się z Jewdokią Korneluk (1840 + 1891). Mieszkali w Żelewszu. Miał z nią troje dzieci: Juliannę., Romana i Teodorę ur. 1883r. Gdy zmarł Danyło Jewdokia wyszła za mąż za Józefata Ciodyka wdowca z Lisznej z którym miała jeszcze syna Iwana ur. 1887 r. Iwan miał 4 lata, gdy umarła Jewdokija. Nie znam losów Iwana Ciodyka, ani jego ojca Józefata Ciodyka.

Teodora Onyszczuk (1883 + …). Teodora wyszła za mąż w 1901 r. za Andrzeja Doroszuka z Matiaszowki.

Julianna Onyszczuk (1872 + …). Julianna wyszła za mąż za Michała Korzeniewskiego z Zabłocia. Mieli syna Mikołaja ur. 1905r. Po śmierci Michała Korzeniewskiego nasza Julianna wyszła za mąż za Wincentego Prokopiuka wdowca po Anastazji.

Roman Onyszczuk (1876 + 1941). Roman opuścil Żelewsze i zamieszkał w Kodniu. Ożenił się z wdową Marią Fedorowiczową z d. Micewicz. Nie mieli dzieci, ale Roman Józefa syna żony uważał za swojego syna. Józef Fedorowicz ożenił się z Joanną Osiejuk z Zabłocia. O Romanie mówiło się w rodzinie wiele. Oto o nim opowiadania:

W 1934 r., dzięki staraniom archimandryty Chrystofora Kość, odradza się tu parafia prawosławna.  Początkowo nabożeństwa odbywają się w zwyczajnym wiejskim domu Romana Onyszczuka. Znajdował się on vis a vis dzisiejszej cerkwi Archanioła Michała. Wkrótce tenże Onyszczuk ofiarował działkę pod budowę wspomnianej świątyni. Ze względu na sytuację, w jakiej znajdowali się w tym czasie prawosławni, budynek cerkwi wyglądał jak zwyczajny dom – opowiada Mirosław Korowaj. Ale niedługo wierni mieli się cieszyć spokojem. Dwa lata po zakończeniu II wojny światowej dotknęła ich kolejna tragedia – Akcja Wisła, do której nawiązał w swoich słowach arcybiskup Sawa. Masowe wysiedlenia na Ukrainę oraz na odzyskane przez  Polskę ziemie północne i zachodnie. Niemniej małej garstce wiernych udaje się w Kodniu pozostać, np. obecnemu staroście cerkwi Borysowi Szkodzińskiemu. Wdowa po Fedorowiczu Maria miała syna Józefa. Józef ożenił się z Joanną z Zabłocia. Roman Onyszczuk ze swoim pasierbem Józefem (być może także z żoną i ich dziećmi) wyjechał do Chicago. Pasierb z rodziną tam został. Roman powrócił. Gdy Roman zmarł  (pochowany jest w Kodniu) a jego żona Maria Fedorowiczowa była już stara Marią zaopiekowała się 16- letnia Maria Micewicz. Fedorowiczowa odpisała jej cały swój majątek (Micewicze byli liczną rodziną i mieszkali obok). Prawdopodobnie ta dziewczyna była z rodziny Fedorowiczowej, gdyż Fedorowiczowa była z d. Micewicz

Wasilij Onyszczuk (1833 + 1910). Pierwszą żoną Wasilija była córka kodeńskich szewców Katarzyna Hromik (1833 +…). Wzięli ślub w 1851 r. w Kodniu. Ich dziecko to Mateusz ur. w 1858 r. w Żelewszu. Po śmierci Katarzyny Wasilij ożenił się z Antoniną Panasiuk (1841 + 1911) panną z Żelewsza córką Bazylego Panasiuka i Marianny Walczuk, wnuczką Józefa Panasiuka i Zofii Boczyło, prawnuczką Jana Panasiuka i Darii Prokopiuk, praprawnuczką NN Panasiuka i Anastazji Charytoniuk, prapraprawnuczką Panasiuków z Miednej – Aphanazego i Anastazji z Trisiuków. Łatwo zauważyć, że Wasilij Onyszczuk i jego ojciec Łukian Onyszczuk za żony mieli Antoniny Panasiukówny, które w genealogii są już dalszą rodziną.

Mateusz Onyszczuk ożenił się w 1881 r. z Marią Niczyporuk z Krzywowólki i tam założył rodzinę. Synowe i zięciowie Mateusza i Marii Onyszczuków to: Anastazja Romanowska z Krzywowólki za Pawłem i Tomasz Radko z Zabłocia ożeniony z Antoniną.

Wasilij Onyszczuk (już wdowiec) ożeniony z Antoniną Panasiuk (panną) mieli jeszcze ośmioro dzieci: Ewę, Mikołaja, Iwana, Marię, Lwa I, Jewdokię, Lwa II i Aleksandra. Aleksander i Lwy umarli jako małe dzieci. Pozostałe założyły rodziny. I tak:

Ewa (1860 + …) w 1878 r. wyszła za Jana Chaponiuka z Jabłecznej i tam założyła rodzinę.

Iwan ( 1866 +…) także ożenił się z panną z Jabłecznej Joanną Szmydką. Ślub w Jabłecznej w 1893 r. Mieli syna Mikołaja (1895 + …) . Iwan był wyszkolony na leśnika w carskich lasach. Zapewne brał udział w rewolucji 1905 r. jako carski żołnierz. W czasie rewolucji zginął jego jedyny syn . Iwan z żoną nigdy nie wrócili w rodzinne strony, nigdy nie odezwali się. Zapewne i oni zginęli podczas rewolucyjnych zamieszek.

Maria (1873 + …) w 1893 r. wyszła za mąż za Stefana Klimuka z Wólki Zabłockiej i tam założyła rodzinę.

Jewdokija (1879 + …) w 1900 r. wyszła za mąż za Lwa Osypiuka z Suhre i przeniosła się na Suhre. To właśnie jej córka Ewa (1902 + …) pomagała matce mojej w opiece nad nami dziećmi, gdy akcja „Wisła” wysiedliła Żelewsze.

Mikołaj (1863 + 1929). Ożenił się z Antoniną Zińczuk. Mieli siedmioro dzieci. Potomków zostawił tylko Michał (1889 +1955) ożeniony z Katarzyną Wołoszuk z Zahorowa. Czworo dzieci Mikołaja i Antoniny  (Anastazja, Józef, Ewa, Piotr) nie przeżyło trzech lat. Tatiana umarła mając 14 lat. Hrycz (Grzegorz) ur. w 1894 r. jako kawaler – wyjechał do USA gdy Michał ożenił się i sprowadził żonę do swojego domu. Było to przed I wojną światową. Po II wojnie światowej na Żelewsze przyszły od niego 2 może 3 paczki. Ale potem już nie było o nim informacji. Nic nie wiadomo na temat jego dalszych losów.

Mikołaj, tak jak i jego brat Iwan, służył w carskim wojsku. Matka moja opowiadała, bo to był jej dziadek, że w czasie I wojny światowej był w „razwietce” to znaczy był zwiadowcą. Zawsze musiał być przed frontem. Potrafił jeździć na nartach. Miał także konie i dobrze jeździł konno. Na froncie była także moja prababka Antonina z Zińczuków Onyszczukowa. Umiała czytać i pisać i zajmowała się pocztą dla żołnierzy. Na wojnie był ogromny głód. Ona tak zarabiała na chleb. Z wojny nie wróciła. Umarła w Niehowie (?) na Ukrainie. Mikołaj wrócił z wojny po 4 latach. Na wojnie był także Michał (syn Mikołaja) i synowa Katarzyna z Wołoszuków. Katarzyna nie była długo. Była w ciąży, z drugim dzieckiem. Syn Stefan urodził się gdzieś w Rosji i jako niemowlę zmarł. Nie wiadomo, gdzie go pochowano. Michał przejął gospodarstwo po ojcu. Był bardzo dobrym gospodarzem. Pierwszy na wsi kosił kosą żyto. Żelewiescy uważali, że to grzech. Kosa była tylko do trawy, a żyto żęło się sierpem. Michał zajmował się także pszczołami. W domu miodu nie brakowało. Mięsa także.

Dodaj komentarz