Wizyta w „Pupilu” – 9 marca 2015r.

Ze strachu, że może coś się stać Fionce złego w związku z łzawieniem oka, dziś zaliczyłam ekspresową wizytę w naszej zaprzyjaźnionej lecznicy „Pupil”. To pierwsza podróż Fionki do lecznicy, nie obyło się bez strachu i płaczu całą drogę w obydwie strony. Na szczęście okazało się, że to zapalenie spojówki (dopiero początek). Prawdopodobnie w moim blokowym mieszkaniu jest za suche powietrze jak na potrzeby kota. Dobrze, że już kończy się zima i wyłączą kaloryfery, powietrze ozdrowieje. Tymczasem Fionka jak najbardziej powinna wychodzić na balkon, żeby się dotleniać – o ile nie będzie silnego mrozu i przeciągów. Dziś doktorka wypisała jej receptę na „Tobreks”, który mam wykupić w „ludzkiej” aptece i 2 razy dziennie zakraplać do obydwu oczu. Przy okazji (zapobiegawczo) dostała coś na odrobaczenie i na odpchlenie. Za tydzień mogę ją zaszczepić na koci katar i jeszcze jakieś dwie szczepionki na kocie wirusy. Wróciłyśmy z wycieczki przed wieczorem, a tu taki zachód słońca.