Owego roku marzec był wyjątkowo chaotyczny, a jego codzienne jadłospisy były nieprzewidywalne. A to sypnął śniegiem, a to polał deszczem, a to postraszył burzami. Nierzadko śnieg mieszał z deszczem i zrzucał znienacka. Bywało też, że potrafił przygrzać ostro promykami słońca. Jeże, jaszczurki, krety i nawet traszka, ciekawskie jego poczynaniom, wystawiały nosy z kryjówek, a czasem… Czytaj dalej Traszka
