6.03.2025 – przebiśniegi

Dzisiaj pierwszy prawdziwie roboczy dzień na działeczce. Pogoda cudowna. Zachęta do pracy wyjątkowa. Odkryłam róże i piwonie. Przyszedł do mnie czarnuszek. Wcale mnie się nie bał. Może wiedział o Fionce? Długo siedział na działce. Poczęstowałam go czym mogłam, gdyż odkąd nie mam Fionki, nie mam kociego jedzenia. Nie marudził.