header image
Start arrow Wiersze kołysane wiatrem arrow WSTĘP
„Otulone ciszą i czasem”


Ten tekst powstał na jubileuszowe spotkanie Koła Poezji
Nie - Odkrytej „Szuflada” i wzbogacony jest cytatami z wierszy autorów ze wszystkich 10 tomików.



I.
„Płynie poezja”.
Płynie poezja i czas.
Gdzie on tak pędzi? Dokąd tak gna?
Wróćmy do początków.
... Od 02.01.2003 r...” [1] poezja odwiedza zakątki myśli, zatrzymuje się na krótki odpoczynek w ogrodach dni.
Wiersze jak pąki, których jeszcze świt nie rozwinął lub kwiaty w pełnym rozkwicie dnia w ogrodzie poezji przybliżają codzienność chwil.
jakże nie kochać poezji cieszyć się z wszystkich jej dni i czytać i pisać
i wierzyć że miłość powróci, że przyjdą sny”[2]


II.
W drugim tomiku zatytułowanym
„ w sobotę 2 kwietnia 2005 roku 37 minut po godzinie 21”
wiersze pokazują żal, ból, smutek po śmierci Papieża Jana Pawła II.
Świeca życia podmuchem przerwała fizyczne cierpienie i zgasła.
Pielgrzym nadziei pozostawił w testamencie dekalog prawd
nie obawiaj się głębi wiary wypłyń na szerokie wody dekalogu prawd…na głębi piękno po horyzontu nów tam bogactwo prawości obfity łów”[3]

III.
„Poezja - to młodości chwila”
Poezja znów nas unosiła, bo: „...to eliksir młodości, rodzi się w sercu, daje uniesienia i jest motorem napędowym życia. Ona zbliża, koi, łagodzi tęsknoty”.
„… Popłyńmy na jej strofach w świat marzeń, piękna, dobra. Niech uspokaja, wzbogaca, wlewa w serca nektar konieczny do życia”[4]
„ ... Nie mamy w życiu dróg gotowych”[5]

Poezja „jak czas, jak muzyka przenika serca, zagłębia się w duszy”[6]
poprzez „ ... różne samotności ... gdy brak twego uśmiechu, ciepła, dotyku rąk i słowa…”[7]
Młodości chwila niech zatrzyma czas, mocno zaciśnie w dłoniach i trwa. Przecież ona jest jak lilii kwiat piękny w rozkwicie, gaśnie z zachodem słońca.

IV.
„Poezja - lustrem duszy”
W duszy jak w lustrze przeglądają się chwile codzienności.
„Czyż mamy wybór między niebytem, a bólem istnienia?”[8]
„Cieszy dzień dobry z uśmiechem i cień pod orzechem, wszystko co ponad ode mnie ucieka nie widzi człowieka”[9]
„Kocham twarz ludzką ze szczerym uśmiechem, co nie ukrywa fałszu
w pajęczynie przyjaźni”[10]


V.
„Poezja – na obłokach marzeń”
„Popłyńmy na obłokach marzeń w zaczarowany świat poezji, uduchowienia. Niech słowa szemrzą jak cichutki górski strumyk, co życiodajną wodę niesie lub klucze ptaków skrzydłami powietrze tnące i gotowe do dalekiej wędrówki, by znów na wiosnę powrócić do rodzinnych gniazd”[11]
„Siądź ze mną przy kominku z lampką Martini, będziemy słuchać w ciszy jak grają płomienie”[12]
„Odchodzisz czasie zostawiasz wspomnienia zieleń skuloną przy ziemi zamglone oczy pociemniałych chmur skrzypiące muzyką drzewa, powietrze pełne czułości zbolałą duszę aż po włosy”[13]
„Czym dla mnie jesteś poezjo?…Jesteś słońcem, deszczem, burzą
i potokiem i kałużą, morzem w przezroczystej toni i rozległym oceanem i zapachem bzu nad ranem”[14]
„Poezjo twe słowa wyłuskane z muszli nałożone na linię melodyjną brzmień lub korale z rafy w złote ramy słów zakute dla zachwytu …przedstawiaj serca tchnienia jak delikatnie muśnięta skrzypiec struna dźwięki tworzenia”[15]


VI.
„Poezja - jaskółką słów”
Poezja jest również „jaskółką słów”.
„Szybuj poezjo jak czarnopióry ptak,co mozolnie gniazdo lepi pod strzechą,gdy miotają burze i wiatr. Wlej światło przez okienko, otul ciepłem słów. W sercu obozem osiądź, rozwiej samotności chwile, długie wieczory wypełnij poezji melodyjnym wersem, bądź miodu kropelką, życia sensem”[16]
„Proszę nie podcinaj mi skrzydeł…gdyż w górę nigdy się nie wzniosę, nie dla mnie ziemi kurz i pył, dla mnie są chmury i przestworza…”[17]

Bo czymże jest „złamana miłość jak strzała złamana co serce rani…gorące usta milczą teraz chłodem, splecione dłonie nie są już ze sobą”[18
„znów gonię wiatr jak jaskółka w podniebnym locie chwytam słowa rzucane w pośpiechu rzeźbię je i układam w miękki kobierzec, który ukoi postrzępione dusze”[19]
„w wyścigu z czasem wygrała samotność, wszystko co za nią zawisło obok niczym księżyce z wyblakłym obliczem”[20]
„Mów. Szeptem mów. Wypowiadaj liryczne słowa, że kochasz. Uwierzę od nowa, tylko szeptem mów”[21]


VII.
„Wiersze - barwne motyle”
„Wraz z wiosną wyfrunęły różnobarwne motyle leciutko wiaterkiem kołysane, skrzydełka ledwie muskają powietrze, by fruwać po świecie. Przysiadają to tu, to tam na listku, kwiatuszku, pączku budzącej się do życia róży. I słowa poezji delikatne, czułe huśtają struny wyobraźni".
„W strofach wierszy siadają, by odpocząć…by na nutce fantazji powracać do najmilszych wspomnień”[22]

A ja „... tęsknię za Tobą za ciepłym domem, zapachem pieczonego chleba i cieniem wysokiego dębu przy polnej drodze, niekończącą się nicią nadziei w lepsze jutro…”[23]
„... narysowałeś serce, za zasłoną mgły, które w słońca się ogniu spala, gdy szarpie nim wiatr, gdy pada deszcz, płacze ciągle z dala, czy Ty o tym wiesz?”[24]
„nie boję się szukać szczęścia choćbym każdej nocy, każdego dnia wciąż na nowo podnosiła po drodze kamienie”[25]
„jesteś moim życiem i nadzieją dzisiaj jasnym porankiem i ciemną nocą zrozumieniem każdego dnia”[26]
„to był taki dzień z mgłą, która się tuli do brudnej ziemi…i przyszła taka noc złapany słowem dobry sen trzepotał ogrodu skrzydłami w symfonii wirujących barw wędrówkę rozpoczęła nadzieja”[27]


VIII.
„Wiersze - przyjaciele nocy”
„Wiersze cisną się do głowy nocą bezsenną… snują się zamiast snu, nicią pajęczą oplatają ciało… Ci przyjaciele nocy zachłannie porywają czas, aż świt - blask na powieki położy”[28]
„Miłością uciszmy zgubną zawiść w miłości szukajmy ocalenia”[29]

Przyjaciele nocy odziani
„…w suknię w kolorze granatu, ozdobioną brokatami gwiazd. Odbijają się od śniegu srebrzyste błyski, księżyc złocisty w karocy utkanej marzeniami
z uśmiechem wędruje pod dachem nieba”[30]


IX.
„Wiersze na barwach tęczy”
Wiersze zawędrowały na tęczę z tęsknotami, samotnością, troskami i miłością. Zaglądają
„…we wszystkie zakamarki ludzkich serc” poezja „...wrażliwość ubiera w słowa i metafory, przenosząc w strofy wierszy”[31]
„ czy, aby te oczy - rozproszone głodem uchwycenia może to myśl przymglona - powieką znużona dla ostrości chwili smutek zaś - czy piękno wybiera któż rozpozna, które zda się którem?”[32]
„to były moje piękne dni ty, ja i wiatr wokół spragnionych warg i tysiące wspólnych chwil”[33]
„Jesień się ciszą skrada nad doliną, mgieł miękki welon na ziemi się wlecze czas jakby stanął”[34]
„Lubię ciszę w niej odnajduję rozbite o niezrozumienie kawałki siebie, czas mi wówczas sprzyja, bowiem nie ucieka przez palce i dotknąć się pozwala z nadzieją w całość zbieram”[35]
„Łąkom nadrzecznym wiatr trawy czesał, wznosił i przyginał, nam plątał włosy, wtopieni w przestrzeń liczyliśmy wspólnie kolejne lata w lęku przemijania...”[36]


X.
„Wiersze kołysane wiatrem”
„Nie lubię poranków we mgle, bo choć jest lekka i miękka, przysłania radość i światło …w takie poranki …gdy mleczny, zimny welon rozmazał krajobraz słyszę tylko głęboką ciszę, która wkrada się do serca ...”[37]
A wiersze „... osiadły na wierzbie za oknem, zima odarła ją z urody
przyprószyła śniegiem, mrozem poszczypała jej łyse gałęzie przez ciebie kołysane, skrzypią muzyką minionych lat czule do serca tulą wiersze w tomikach zapisane.
Wietrze pozostań z poezją i muzyką i z nami przez następne lata
wiej wierszami, śpiewaj pieśnią, otulaj samotności chwile
kołysz dni, które przed nami”.[38]
…„bo jakbyś skrzydłami muskał, jakbyś całował ciepłem warg, wiosnę nam zwiastował”.[39]
„…wiatr hardo tańczy po drzewa konarach,
i porywa z nich obumarłe już liście…rozścielają się rdzawo-złotym dywanem, pod drzewa szeroko rozłożystą koroną.”[40]

Dziękuję…„za zimę, wiosnę, lato i jesień
bo każda pora piękno niesie”[41]
„…a potem spadną z nieba deszczowej pamięci…słowa …gdzie wierzba na rozstajach będzie podpowiadać, którą z dróg wybrać warto”.[42]

A wiatr „... na parapecie siadł w ramy stukał,w szyby pukał,deszczem siekał w świat uciekał…”[43]
A „…nadzieja jest sprawdzianem…życia”.[44]
„…Gdy śnisz, by żagle dmuchał wiatr
Nadzieja zapala Ci światła ...
Kiedy rozpada się Twój świat
Nadzieja umiera ostatnia”.[45]
„…wietrze szalony, czemu ty tak gnasz, unosisz myśli, porywasz czas, gubisz chwile…i nasze życie przechodzi wszystkie stany
od seledynu młodości, poprzez dojrzałość złocistych kłosów zbóż,
brązy jesieni życia do koloru syczącej świecy,
ostatniego tchnienia ziemskiej obecności”[46]


Ty wietrze kołyszesz nasze wiersze, podsuwasz myśli, czasem z nimi grasz znów szarpiesz, targasz jakby one porywały dni, chwilami łagodniejesz,
pieścisz jak czuły kochanek, przytulasz je nad ranem.
One w strofy zapisane, utrwalone - już nie zagubi ich czas.
Kołysz je dalej, powiewem nieś do miłujących poezję i z nami trwaj.
I tak się wiatry rozfrunęły w cztery strony świata.
Przez 10 lat zsyłały wenę twórczą poetom.
Podsuwały myśli, kartki przekładały. Raz o miłości szeptały, znowu o tęsknocie, przemijaniu, czasem smutkiem zachmurzały czoło.
Motały, szeptały, czekały zapisania przeżyć. Chciały iść do ludzi.
Zawędrowały do Radomia na Chałubińskiego 12/14 do klubu „Igrek”, gdzie na spotkania przychodzą słuchacze poezji spragnieni.
Chłoną napisane wersy, wspominają z tęsknotą, ten dla mnie, przeczytaj jeszcze raz - ten pierwszy.

*****

Tak 10 lat minęło i już odpłynęły w przestworza, nie zatrzyma ich czas i z nami niech też trwa, niech trwa.
Płynęły wiersze, modlitwy, baśnie - cicho, cichutko przez żal, smutek, przemijanie ,miłość, zawody i uniesienia, poprzez młodości wspomnienia.
Odbijały się w lustrze duszy i bujały na obłokach marzeń.
Wraz z jaskółką czarnopiórą cięły powietrze skrzydłami słów, znów jak barwne motyle przysiadały na płatkach róż.
Przychodziły nocą, by wędrować z Muzami po nieboskłonie gwiazd i powracały w pełni tęczowych barw, a intensywność kolorów oddawała nowy blask.
Ale przyszedł psotnik wiatr, zamotał je w węzełek i zamknął dziesięć wspólnych lat.
Czasem jakiś wiersz osiadł na serca dnie, inny uleciał, by dalej bujać w obłokach.
Znów samotność rozchmurzył. Właśnie ten, który tak polubiliście, ten od nas, skromny, prosty z serca płynący dla Was –Drodzy Goście.

Dziękujemy za te wszystkie lata i bądźcie z nami. Po prostu bądźcie.

Wiesława Zofia Didyk.





17 Stycznia 2018
Środa
Imieniny obchodzą:
Antoni, Jan,
Rościsław
Do końca roku zostało 349 dni.
Najnowsze
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.