header image
Start arrow Poezja lustrem duszy arrow Elżbieta Maj
MURATOROM KATEDR

 
Kolana przygięte,
Grzbiet naprężony.
Nie patrzeć w dół im,
Ni spojrzeć na strony.
Do góry. Do góry!
Z ciężarem cegieł –
Wielekroć co dnia,
Do końca żywota
A bezimiennie –
To wielka cnota:
 
P a n   budowniczym,
Rozdawcą talentów
I sił szafarzem.
On waży i zna –
Kto muratorem,
Kto naw malarzem,
Kto witrażystą,
Cieślą, rzeźbiarzem.
 
Kto fundatorem. 
 
 
 

 

LATO

 
Lato – to motyle
I tyle
Kwiatów na łące:
Kwiaty pachnące,
Barwne,
Aksamitne...
 
Lato: niebo błękitne,
Obłoki bielutkie,
Pokosy schnące,
I noce – za krótkie...
 
Lato: rosiste poranki,
Kukułki kukanie,
Jagód pełne dzbanki.
Lato: w polu snopy,
Gwiazd za las spadanie,
A na stawu równi
Blask – miesiąca tropy...
 
I znów puste pola:
Ugory, ścierniska,
Latawców zakola,
Dym znad kartofliska
Na pobladłym niebie...
 
Widzę twe mijanie –
Nic nie mogę na to!
W sny, o lato, wmów mi
Bodaj złudne – trwanie:
Tak cię lubię, lato!
Tak mi brak jest ciebie!
 
 





ZGRZEBNYM

 
Czyż mamy wybór
Między niebytem
A bólem istnienia?
Czy mamy wybór
Dnia, miejsca, imienia,
Losu i wiary?
 
Zgrzebnym żywotom
Jakież są wagi
I jakie miary?
 
 
 

 
SEN NIESPEŁNIONY

Śni mi się miasto moje w zieleni,
Nizane w osie, place, aleje;
Które mozaiką stylów się mieni:
W harmonii klamrach, w epok kolei;
Skąd Genius Loci w dal nie ulata
Lecz w krajobrazy, kształty przestrzeni
Coraz to nowe klejnoty wplata,
Nowe tka wątki w lat epopei...
 
Śni mi się miasto piękne, w zieleni,
Śnią się bulwary, place, aleje...
 
 
Sen niespełniony. Oto już dnieje...
 
 
 
21 Września 2018
Piątek
Imieniny obchodzą:
Bożeciech, Bożydar,
Hipolit, Hipolita,
Ifigenia, Jonasz,
Laurenty, Mateusz,
Mira
Do końca roku zostało 102 dni.
KAMIENIE
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Licznik odwiedzin
1841362
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.