header image
Start arrow Poezja lustrem duszy arrow Tadeusz Sałek

 
RÓŻNICA

Jak dwa ziarenka
Choć w tym samym jabłku
Nie znamy swojego smaku milutka
I chociaż jesteśmy razem
Bo w tym samym jabłku
To jednak tkwimy
W oddzielnych przegródkach
 
Jak krople deszczu
Co z tej samej chmury
Spadły na ziemię
Jako krople wody
Tak jednakowe, że różnicy nie ma
Ja spadłem na kamień
Wyschnięty w pogodę
A ciebie spragniona
I płodna pochłonęła ziemia.
 
Jesteśmy tym samym
Lecz różne są drogi
Którymi kroczymy
Poprzez świat rozległy
Jesteśmy tym samym
Jednak się różnimy
I może dlatego
Nie jesteśmy jednym.
 
 
 
 
 
 
 
JESIEŃ

Blask słońca już się staje słabszy
I ptaki jakby ciszej gwarzą
Kwiat malwy dotąd taki dumny
Już z zasępioną stoi twarzą
 
A liściom twarze już pożółkły
Smutek obsypał się z jesieni
I tylko deszcz wilgocią smukły
Przystanął w ginącej zieleni
 
Na sercu też już nie jest lekko
Gdyż nie ma lata i radości
Wszystko się chyli ku końcowi,
Wszystko się chyli ku starości.
 
Posępne mgły nad polem pełzną
Jakby się kryły przed dniem chłodnym
Skrywają oczy za welonem
Jakby ten widok był niegodnym
 
 
 
 
DZIEŃ ZADUSZNY
 
Palą się świece w myślach, potajemnie...
Na grobach mych bliskich  po świecie rozsianych
Ta jedna na grobie brata pali się beze mnie
Chociaż nawet nie wiem gdzie się ona pali.
 
Druga na siostry grobie, teraz w ukraińskiej ziemi
Nikłym płomykiem pewnie już przygasa
Odcięta graniczny kordonem przyziemnym
Bez krzyża, bez nagrobka jak tradycja nasza.
 
Gdzieś w stanie Wyoming kamień mały leży
A pod nim mego dziadka spoczywają kości
Też był Polakiem lecz wyparł się ziemi
Która krwawicą mu była w przeszłości
 
Wyniósł się z tego kraju by szczęścia zażywać
Lecz znalazł ból tylko i ciągłe  zmagania
I z biedą, i z pracą którą miał poznawać
Jak wszyscy Polacy w godzinach wygnania.
 
Wnukowie moi koło kirchy chodzą
Niezrozumiałą dla mnie rozmawiają mową,
Kim dla nich będę gdy zamknę powieki
Czy będę dla nich podwaliną nową ?
 
Nie. Nikt nie chce tego co tak bardzo boli
Nikt nie chce cierpienia i stałej udręki
Dlatego patrz w płomień znicza zapalony
A może unikniesz kolejnej udręki.
 
Bo tylko w ogniu tym jest to oczyszczenie
Co duszę przenosi ponad granicami
Tylko w blasku znicza znajdziesz zapomnienie
Gdy szepniesz cicho – przecież Bóg jest z nami.

 
 
 
24 Września 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Gerard, Gerarda,
Gerhard, Maria,
Teodor, Tomir,
Uniegost
Do końca roku zostało 99 dni.
KAMIENIE
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Licznik odwiedzin
1846571
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.