header image
Start arrow Płynie poezja arrow Halina Banaszkiewicz


HALINA BANASZKIEWICZ
 
   


 MAMO

Twoje ręce kołysały,
Twoje dłonie karciły
i zaraz tuliły do siebie,
Twoje usta szeptały,
Twoje wargi śpiewały,
Twoje oczy zmęczone zasypiały
gdy głaskałaś moją głowę,
Twoja twarz jaśniała
moją radością,
Twoje serce kochało najmocniej
a biło za krótko.
        Teraz czuję tylko
        zimny dotyk Twoich palców,
        widzę smugę cienia
        wokół siebie.
        Wiem, że to Ty Mamo.
        Kocham Cię,
        że wciąż jesteś ze mną.
 
 
 

 
 
 

MOJE EGO


Czasem mam taki dzień,
że jestem w złym nastroju.
Obezwładnia mnie chandra,
samotność i smutek.
Nic się nie układa,
nic nie cieszy.
          Wychodzę wtedy z domu
          i idę, idę, aby dalej,
          do przodu, byle gdzie,
          do nikąd.
Po drodze prowadzę
niemą rozmowę ze sobą.
Czynię wymówki, daję rady,
z pokorą rozważam zarzuty,
mam pretensje, do kogo?
do siebie? A może do niego,
mojego Ego?
          Boję się tych spotkań ze sobą
          a tak bardzo ich pragnę
          bo o wynik rozmowy
          jestem zupełnie spokojna.
 
 
Radom, styczeń 2004r.
 
 
 
 

 
 
 
                                         wiersz dedykowany
                                           synowi Armandowi

DLA CIEBIE

Pojawiłeś się jak obłoczek
na szarym niebie,
nieśmiałym krzykiem
zaistniałeś wśród nas.
 
          Przyszedłeś na świat maleńki,
          pełen radości.
          Dałeś nadzieję
          pierwszym uśmiechem.
 
Serce pęka
z nadmiaru szczęścia.
To Ty, jedyny,
nie wymyślony, prawdziwy.
 
           Drobne ramionka
           jak pajęczyna oplotły pustkę.
           Ból minął.
            Warto żyć dla tej miłości.
 
Warszawa, maj 1976r.
 
                                          
 


 
 
SPACER PO PLAŻY


Idę za głosem wiatru
po pustej plaży,
po śladach pozostawionych na piasku.
Wokół dziwna cisza i tylko morze szumi.
      Niebo pociemniało,
      noc garściami gwiazdy rozdaje,
      samotna latarnia smugę światła
      zawiesiła w przestrzeni.
      Dzień umarł w objęciach nocy.
Czuję swój oddech
splątany z zapachem morza,
słyszę bicie serca,
gdy ciemność jak czuły kochanek
otula moje ramiona.
      Tyle tu gwiazd, tyle wspomnień,
      tyle marzeń zakopanych w piasku,
      a wokół otaczający chłód braku słów.
Oczy wciąż błądzą nad niespokojną wodą.
W górze to samo niebo,
te same gwiazdy,
ten sam księżyc.
Tylko dziś nie czeka tu
na mnie już nikt.
 
              Świnoujście, czerwiec 2004r.
 
 

 

 

 ZADUMANIE
 

Stoję przy oknie samotnie
z nosem przylepionym do szyby.
Pamięcią ogarniam dni co minęły.
Deszcz spłukuje myśli
zakurzonych wspomnień.
 
             Stoję przy oknie i słyszę
             nie milknący wiatr.
             Dżdżu krople wciąż biją w szyby
             a ja czuję zapach jaśminu i bzu
             co w maju odurzał zmysły.
 
Stoję przy oknie
przymykam oczy,
ogarniam czarno białe dni
na palecie barw,
kolorowe motyle i ulatujące
babią nicią lato.
 
              Stoję przy oknie
              i widzę ciemno
              co powiało chłodem.
              Deszcz wciąż pada i pada...
              Bezlistny konar jesionu
              stuka w mokre szyby.
 
Stoję przy oknie i patrzę
jak gasną migocące światła
zalane moimi łzami.
Słyszę szelest opadających liści
i smętne memento mori.
 
 
              Listopad 2003 

                                                                 

                                            

                                       

DRUGI BRZEG

Po tamtej stronie muru
tylko wiatr
i długie cienie śmierci.
          Bóg zapalił
          gwiazdy na niebie,
          pajęczyna trwogi
          oplotła ciemności.
Kamienny Anioł
samotne groby,
martwy proch,
szary mur.
           Ktoś namalował
           na nim strach.
           Szary mur,
           drugi brzeg istnienia
           bez powrotu
           do świata żywych.
 
Listopad 2004r.
 

          
        
 

 
23 Września 2018
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Boguchwała,
Bogusław, Libert,
Minodora, Tekla
Do końca roku zostało 100 dni.
KAMIENIE
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Licznik odwiedzin
1845279
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.