header image
Start arrow Płynie poezja arrow Maria Alicja Baćmaga
MARIA ALICJA BAĆMAGA
 
 
 
 
 
Porządki
 
W ferworze codzienności
zagości myśl
dać odpoczynek
świadomość do kąta
zapędzić
co po umyśle się pląta
pozbierać do ładu i składu...
co rozumiesz
o czym zapominasz
dbasz czy nie
czego nie jesteś w stanie
rozumem objąć
wielkiego ogółu
podobnego bardziej
do szarego pyłu ...
 
27.05.2000r.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Konieczność pisania
 
Na drżeniu serca
zależy mi bardziej
niż słów chwalebnych potoku
gdym pewna chleba
to igrzysk pragnę
zanim o zmroku
usta zaciśnie ostateczność
mówić przenośnią
dla mnie jest konieczność
potrzeba wielka
utopiona w duszy czeluściach
przemawiać pragnie
prać chore wnętrze
nowym spojrzeniem
odwiedzić zakątki myśli
zatem sumienie
stanie pod pręgierzem
biczem wspomnienia
smagam bezlitośnie
by wzrosło lepsze
cenniejsze o wiośnie.
Nowym naukom
nadstawiam ucho
i wiedzę chłonę
by ominąć błędy.
Dla równowagi -
sprawiedliwego osądu
przeszłości, zadawnionej winy.
Nim wybaczenie uzyskam
ogółu
na krótko zasnę na
kwiatach edenu
aby zatracić się w kolorach
tęczy.
 
20.05.2000r.
 








Nasze życie
 
Trudne
zszargane
ulotne
jak cień nietrwałe
pulsuje
w bólu płacze
nam za małe ...
apetyt nas zdradza
przyjmować posłannictwo -
wymiarów zamiary
pragnienie
przywary
Syzyfa wysiłek.
 
27.05.2000r.
 
 






 
Ostrzegam
 
Nie na darmo
jak śnię
słów pułapkę rozstawiam
gdy pochłonie już Cię
łamigłówka rozważań
sidłem pojęć zniewolę
miksując barwne słowa
w galimatias zaplączę
nie uwolnię - nie!
 
2.07.2000r.
 

  



Moja mowa
 
Słowo sieję
łzą roszę
wykiełkuj
wzrośnij - proszę.
Pod usilną namową
dziś z szuflady wychodzę
często pośród
nieznanych słów
i zjawisk brodzę ...
Myśli stare odświeżam
piorąc, susząc, prasując
wygładzając szorstkości
do lusterka szlifując,
twarz wydarzeń
przeglądam
w wybłyszczonej historii
nieśmiało prosząc
kto by mógł zapędzić
rozpacz w kozi róg.
 
1.08.2000r.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
    Pamięci Mamy Eli B.
 
Ciebie trzeba cichutko
 
anielskie skrzydło
leciutko
pomoże
głębszy oddech zażyć
marzyć
by każde tchnienie
święciło
co uratować można
duszę na wskroś
prześwietli
czystość określi
nie skreśli z Księgi Życia
... otuli różowym blaskiem ...
 
 
 
 
 
 
 
 
Rodzinna
 
pachniesz  mi chato
słomą w kąt postawioną
w wigilijny wieczór
siankiem
bielą chleba
chrzanem wielkanocnym ...
pamięć w komorze
odszukuje
szynki wędzone kiełbasy
kiszki parujące salcesony ...
 
świętem zapadłaś w pamięci
puchową pierzyną
co pachnie mroźnym wiatrem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

16 Stycznia 2018
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Marcel, Waleriusz,
Włodzimierz
Do końca roku zostało 350 dni.
Najnowsze
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.