header image
Start arrow Ja - kobieta arrow MAJKA SOTOWICZ

MAJKA SOTOWICZ


Córce

Krzykiem oznajmiłaś światu
swoje narodzenie.
W tej samej chwili
duma rozpierała moje ego,
że właśnie ja dałem ci życie.

Pozwolono mi wziąć ciebie na ręce.
Pełen obaw, by nie uczynić ci krzywdy
– niezdarnie, lecz z wielką miłością
przytuliłem do serca.

Ze zdumieniem otworzyłaś oczy,
bo do tej pory znałaś tylko
rytm serca mamy.

Obdarzyłaś mnie uśmiechem,
w którym wyczułem akceptację
na swoje ojcostwo.

Dzisiaj już nie mogę wziąć cię córeczko na ręce.
Teraz ja ze zdumieniem na ciebie patrzę,
na swoją dorosłą córkę, piękną jak jej mama.

To nie tylko uroda urzeka twojego ojca,
ale piękno, którym emanujesz ze swego wnętrza.
Dobroć i wyrozumiałość
jaką obdarzasz wszystkich wokół
sprawia, że tak łatwo cię kochać.

Już drżę na myśl, że inny mężczyzna
zawładnie twoim sercem.




Żonie

Ach Maryniu,
moja ukochana żono.
Jesteś jak lipa z naszego ogrodu
– słodka i pachnąca.

Kiedy na mych ustach
pocałunki składasz,
to jakbyś karmiła mnie słodkim miodem,
którego nigdy mi dość.

Kiedy zaś obejmuję
twą kibić ramionami
– drżysz jak delikatne lipowe listki.

Duma mnie wówczas rozpiera,
że jestem źródłem rozkoszy
– a jeszcze opoką być pragnę.

Ach Maryniu,
moja ukochana żono.
Jesteś aniołem, którego zesłał mi Bóg
aby prostować zawiłe drogi mego życia.

Wszystkie złe myśli,
które po brzegi wypełniały me jestestwo
– skryły się w zakamarkach niepamięci,
bo sycisz mnie dobrocią i pogodą ducha.

Ciszą i muzyką mi jesteś,
milczeniem i słowem.
Nadzieją na dobre życie.

Ach Maryniu,
moja ukochana żono.
Prostym słowem ci rzec pragnę
dziękuję.





Matce

Jakże żałuję matko
że już cię przy mnie nie ma.

Zbyt późno zrozumiałem,
że wszystko, co czyniłaś
wypływało z matczynej
troski o dziecko.

I słowa wypowiadane
może zbyt głośno,
i pasek w twojej dłoni,
którym potrząsałaś w gniewie.

Wszystkie nakazy,
którymi wówczas
czułem się zniewolony.

I smutne spojrzenie twych oczu,
którym mnie obdarzałaś
po kolejnych wybrykach.

Twoje nauki matko nie poszły w las.
Dzisiaj jestem porządnym człowiekiem.

Jakże żałuję matko
że już cię przy mnie nie ma.
Bardzo pragnę powiedzieć, że cię kocham
i za wszystko po stokroć dziękuję.


21 Września 2018
Piątek
Imieniny obchodzą:
Bożeciech, Bożydar,
Hipolit, Hipolita,
Ifigenia, Jonasz,
Laurenty, Mateusz,
Mira
Do końca roku zostało 102 dni.
KAMIENIE
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Licznik odwiedzin
1841373
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.