header image
Start arrow Ja - kobieta arrow CZESŁAW BANASZCZYK
CZESŁAW BANASZCZYK

Taka przyjaźń prawdziwa

Wciąż będziesz najwspanialszą z kobiet… I mą weną…
Wciąż będziesz moich marzeń – przeuroczym kwiatem,
Wciąż będą powracały wszystkie krótkie chwile,
Chwile, gdy Ty się stałaś dla mnie całym światem.

Wciąż taniec będzie nosił tylko Twoje imię,
Zaś parkiet – tylko z Tobą będzie się kojarzył,
I wciąż będą ku Tobie płynąć wszystkie myśli
A ja będę o Tobie wciąż marzył… I marzył…

I niech tak pozostanie aż po kres istnienia,
Niechaj nici sympatii nikt zerwać nie zdoła,
Bo nawet, gdyby zerwał i chciał Ciebie zabrać,
To przecież moje serce znowu Cię przywoła.

Przywoła – by Cię czułym tańcem obdarować,
By rozpalić w Twej duszy – nadziei płomienie,
Żebyś chciała uwierzyć, że istnieje przyjaźń,
Taka przyjaźń prawdziwa. Nie żadne złudzenie.







Tu on a gdzieś tam ona

Kolejny raz samotny… Chociaż wokół tłum ludzi…
Nie tańczy… Choć muzyka kusząco zmysły budzi…
Nie mówi nic – jak zawsze… Nie szuka „przygody”,
(Powie ktoś: – „Nie te lata… I już nie taki młody”)

Nie flirtuje… Nie szepce słodkich słów – do uszka…
Choć przecież „wolny pokój”, oraz pusta poduszka…
A choć skarbem – kobieta… Tego nikt nie zaprzeczy,
On woli być „biedakiem”, co „nie zna się na rzeczy”.

Jego skarbem jest tylko czułe serce… I – dusza,
Jednak nie wszystkie kobiety taki skarb dziś wzrusza.
Większość z nich – (I tu każdy może być przerażony),
Pragnie nie tyle – uczuć, co pragnie „mamony”.

Zaś uczuć są dziś spragnione te kobiety wrażliwe,
Dla których więcej niż pieniądz – warte serce życzliwe,
Dla których – czyjaś bliskość… Czyjegoś – serca drżenie,
To jest po prostu największe – ich wyśnione marzenie.

Gdzieś tam… Na krańcu świata… Jest być może i ona…
Nie – bogactwa, mamony… Lecz – uczuć spragniona.
Gdzieś tam – tęskni… I czeka… Serce swe tuląc w żalu,
Że jej nie ma z tym, który – znów siedzi sam na tym balu.

Wszak ona też kocha taniec… Też chce pląsać po sali…
Zaś serce ma tak gorące, że żar czuć już z oddali…
Ktoś, kto był przy niej blisko – potwierdzi chyba te słowa,
Te… Że jest romantyczna… Że jest wprost zjawiskowa.




To było wczoraj

Samotna… Zapędzona między domem a pracą,
Popatrz… jak czas nam uciekł pomiędzy palcami.
Wczoraj szliśmy przez życie splatając swe dłonie,
Ale… to było wczoraj… Dziś – jesteśmy już sami.

Wczoraj świat tylko dla nas budził się do życia
A każdy dzień nabierał rumieńców od słońca,
Każda chwila spędzona wspólnie była boska,
Wciąż mówiłaś, że będzie tak do świata końca.

Dźwięk tych słów słyszę nadal – mimo szumu wiatru,
Pamięć – choć już nie taka – obraz wciąż przetwarza,
Zaś serce drży na każde wspomnienie chwil wspólnych,
Bo wie, że takie szczęście zbyt często się nie zdarza.

Takie szczęście… Oraz taka kobieta – jak anioł,
Nie zdarzają się często… Może to nie ich pora…
A przecież była przy mnie – żywa i prawdziwa!
Była! Lecz dziś jej nie ma… Bo – to było wczoraj.



17 Stycznia 2018
Środa
Imieniny obchodzą:
Antoni, Jan,
Rościsław
Do końca roku zostało 349 dni.
Najnowsze
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.