header image
Start arrow Wiersze na barwach tęczy arrow OPACKI WACŁAW

fragmenty opowiadań z cyklu "OBRAZKI "



Żniwa - klepanie kos, sprawdzanie jakości kosisk, przygotowanie pałąków potrzebnych przy kładzeniu zboża na "ścianę".
Podstawowa "maszyna żniwna" to kosa. Kosiarz, jak miał dobrą ostrą kosę, to pół biedy. Odbieraczka natomiast miała pracę katorżniczą.
Przeważnie: Upały, duszno, praca ciężka i niewdzięczna.
Kosiarze koszą: Ciach ... ciach, ciach ... ciach, ... Odbieraczki odbierają.
Jedna z odbieraczek, rzuca na ziemię rozczochraną garść żyta i nic nie mówiąc, szarżuje prosto do domu.
Słychać głos: Marysiu!!! Dokąd ty idziesz?? Ja nie będę pracowała!! Gorąco! Słoma kłuje! Ściernisko kłuje! Bez przerwy się schylaj! Rób powrósełka! Wiąż snopki! - I poszła do domu.



Coś mnie obudziło
- melodia na skrzypcach - Graj skrzypku graj ... przez całą noc..
Mówię Gieniowi: Jest już daleko po północy, nie budź ludzi. Gospodarze śpią, zaraz ciebie skrzyczą.
Słuchaj! Czy ty w życiu byłeś choć raz zakochany?
Byłem, nie byłem - idź spać!
Słuchaj! Zagram tobie jeszcze jedną melodię: Miłość ci wszystko
przebaczy ... I gra...
Gieniu idź spać!
Dobrze! Ale jeszcze tobie coś opowiem. Ty wiesz? Jak pięknie całuje się ta dziewczyna? A jak ona jest piękna, a jak miła. Mówię tobie - z taką się ożenić.



Czytelnia na Starym Mieście
- zdobywamy z Gieniem potrzebną nam wiedzę.
Gienio - patrz Waciu! Widzisz? Tam przy trzecim stoliku, jaka piękna blondyneczka. Siedzi i niby coś czyta, ale zerka na nas!!
Która? Tam są trzy, przy tym stoliku, i wszystkie blondynki.
Oj!!! Czy ty naprawdę nie wiesz? Co to jest piękna dziewczyna???
Patrzę, patrzę i rzeczywiście, jedna z nich, jest wyróżniająco ładna.
Z taką się ożenię! Westchnął sobie Gienio.
Jak wywnioskowałem, wiadomości zawarte w podręczniku, wcale, ale to wcale Gieniowi nie chciały wchodzić do głowy.
Patrz! Widzisz? Ona patrzy na nas!!
Niebawem, dziewczyna wyszła z czytelni.
Gienio mówi: Waciu! Już wychodzimy - szybko!! Żeby nam nie zginęła w mieście!
Dziewczyna, prowokacyjnie zatrzymała się na ulicy, przy oknie wystawowym księgarni. Gienia, też ta księgarnia zainteresowała ...



Ciemna, późna jesienna noc
- deszcz, drzewa wyginają się pod wpływem siły wiatru.
Do okna, mieszkania stukanie i głos: otwierać!!! Przez okno pokazano broń (okres okupacji). Tata otwiera drzwi, stoi mężczyzna, który wydaje polecenie-rozkaz: Natychmiast zakładać konie do wozu i jedziemy tam, gdzie ja wskażę!
Wyjechali.
Opowiadanie Ojca:
Otrzymałem polecenie: Jedziemy w kierunku Bąkowca i lasów na obrzeżu Puszczy Kozienickiej.
Po krótkim czasie, wjeżdżamy w teren zalesiony.
W lesie, jeszcze bardziej spotęgowane ciemności, nasuwają pytanie? Co on ze mną zrobi?
Zastrzeli mnie? Zabierze konie i wóz? Czy zabierze konie i wóz a mnie zostawi w lesie?
Kiedy znaleźliśmy się bardziej w głębi lasu, poleca mi:
Zatrzymać konie! Wysiadamy z wozu.
W serdecznym uścisku żegna mnie i każe wracać do domu.
Sam, znika w ciemności lasu.




24 Września 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Gerard, Gerarda,
Gerhard, Maria,
Teodor, Tomir,
Uniegost
Do końca roku zostało 99 dni.
KAMIENIE
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Licznik odwiedzin
1846537
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.