header image
Start arrow Wiersze na barwach tęczy arrow BANASZCZYK CZESŁAW

NA SCENIE ŻYCIA

 
Wiedziony światłem gwiazd srebrzystych,
Bijących blaskiem z wszystkich stron,
Pod nocnym skrawkiem swego nieba,
Na SCENĘ ŻYCIA… Wkroczył – „on”.
 
„On” – mały elf z ogrodów słowa…
„On” – ten paproszek… Ten okruszek…
Wciąż trzyma w dłoniach KSIĘGĘ WIERSZY,
Tych – w których odkrył swoją duszę.
 
Tych – w których zawarł swoje serce
I bukiet uczuć – najpiękniejszych,
By tym bukietem móc obdarzać…
Swych czytelników – najwierniejszych.
 
I swych słuchaczy… Tych – „na żywo”,
Których wciąż ceni… I – szanuje…
Tych ludzi o wrażliwych duszach,
Wśród których tak się dobrze czuje.
 
To dla nich żyje… Dla nich – PISZE
I dla nich CZYTA – sercem całym.
ONI są jego WIELKIM ŚWIATEM,
Zaś on – jedynie elfem… Małym.
 
Lecz choć go nawet ktoś nie dojrzy,
Choć nie dostrzeże jego twarzy,
Z pewnością jego GŁOS usłyszy...
A potem… Marzy… Marzy… Marzy.
 

 

PRAWO DO MIŁOŚCI
 
Opadły już bezradnie skrzydła sennych marzeń,
Opadła też nadzieja… Nastąpiło zwątpienie…
Bo przecież jeszcze wczoraj było tak cudownie
A dziś nastąpił smutek… Nastąpiło zaćmienie.
 
Szedł sobie poprzez życie człowiek zbyt wrażliwy,
Szedł skromnie… I nie wadził nikomu na drodze.
Chciał spotkać na swej ścieżce przyjazne istoty…
Gdy już myślał, że spotkał… Zawodził się srodze.
 
Człowieku… Czemu jesteś tak nieodgadniony,
Że nie potrafisz dostrzec w cudzym sercu zalet.
Nie można oczekiwać w życiu samych asów…
Wszak czasem się przytrafi co najwyżej walet.
 
Ale walet też pragnie szczęścia odrobinkę…
Pragnie trochę radości… A nie tylko smutku.
A jednak nawet tego los mu chce odmówić…
Depcząc jego marzenia… Niszcząc pomalutku.
 
Ty walecie idź śmiało… Dumnie podnieś głowę
I nie pozwól by deptał ktoś twoje wartości…
Bo ty choć jesteś skromny – jesteś też wrażliwy
I nikt ci nie zabroni… Prawa – do miłości.
 

 

NIE MÓW NIC

 
„Nie mów nic – proszę cię…”
Tak brzmią słowa piosenki.
Nie mów nic… Tylko bądź…
Na – wyciągnięcie ręki.
 
Nie mów nic… Cisza wszak…
Przemawia – choć bez słowa.
Ty zaś bądź… Tylko bądź…
TY – ZAWSZE BĄDŹ GOTOWA.
 
W szumie traw… Tam gdzie las,
Tam – gdzie wodne akweny…
Stoisz tak… Cicho tak…
Wypatrując – syreny.
 
Wszak jej śpiew… Tęskny śpiew…
Tak przyciąga… Tak mami…
Jednak jej… Nie ma tam…
Zaś – na molo… Wy – sami.
 
Sami wciąż… W ciszy tej…
Choć w szuwarach wiatr – szumiał.
Słuchasz go… Serce drży…
Lecz on… Śpiewać – nie umiał.
 
Więc i ty – nie mów nic…
Skoro on – śpiewać nie chce.
Cisza też… Piękna jest…
Cisza też… Serce – łechce.
 
W ciszy tej – zostań już…
Niech jej nic – nie zagłuszy,
Lecz gdy ty… Dasz mu znak…
On – do ciebie… Wyruszy.
 
Z podziękowaniem za ogromną życzliwość
Dr Annie Olesińskiej – wiersz ten dedykuję







24 Września 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Gerard, Gerarda,
Gerhard, Maria,
Teodor, Tomir,
Uniegost
Do końca roku zostało 99 dni.
KAMIENIE
kamienie
pamiętają
nieustannie
przemawiają


.....WWW.....
Stronę założono 31.01.2006r.
Licznik odwiedzin
1846533
Ostatnio opublikowane
DRODZY CZYTELNICY
Z wielką radością
przyjmę każdą informację
o wykorzystaniu moich tekstów.

Zainteresowanych
nowościami na stronie
chętnie powiadomię.